ARDELL - moje ukochane rzęsy;)

Zamieszczenie zdjęć moich ukochanych rzęs spędza mi sen z powiek;( ponieważ trwa to już tak długo. 
Myślę, że rzęs firmy Ardell nie trzeba nikomu kto choć troszkę interesuję się wizażem przedstawiać... Ja kocham te rzęsy za to, że są wykonane z naturalnych włosów ludzkich i tak pięknie wtapiają się w nasze rzęsy;p Cała moja przygoda z tymi rzęsami rozpoczęła się od tego, że poszukiwałam alternatywy dla moich kępek z sehory, który strasznie się popsuły;( a ja wielbiłam je ogromnie i w mej rozpaczy postanowiłam spróbować kępek z Ardell... no i tak rozpoczęła się ma miłość do tej firmy;* a konkretnie do modelu Demi Wispies, Demi Pixies, kępek i ostatnia ma miłość połówki 318 (te dzięki KatOsu)...
 Co by nie przedłużać kilka zdjęć;)

 Demi Wispies



MOI ABSOLUTNI FAWORYCI OSTATNICH TYG;) połówki  #318

zestaw kępek w jednym opakowaniu....świetna sprawa dla osób chcących wypróbować różne długości
3w1 super rozwiązanie


no i kępki short, medium i long w osobnych opakowaniach;)


 Mam nadzieję, że mój post komuś sie przyda i ktoś tak jak ja zostanie wielkim fanem tej firmy i tych rzęs.......



Do następnego...
ciao;*




6 komentarzy:

  1. nigdy jeszcze nie miałam sztucznych rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz spróbować;) Efekt jaki dają rzęsy sztuczne jest po prostu nieziemski, a myślę że dodatkowym atutem tych rzęs jest ich skład. Tak się wtapiają w nasze naturalne rzęsy, że są niewidoczne...POLECAM;)

      Usuń
  2. Mam kępki z Inglota, ale nie bardzo umiem ich używać. Miałam kilka podejść, wszystkie skończyły się fiaskiem :( Chyba raczej poszukam dobrego tuszu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam z Inglota więc nie wie jak się na nich pracuje;( ale to prawda nie jest łatwo na początku z aplikacją sztucznych rzęs;( ale trening czyni mistrza;) więc ćwicz i się nie poddawaj... a może na początek lepiej będzie spróbować połówki rzęs??? dają podobny efekt co kępki... Pozdrawiam

      Usuń