Pazurki...mis sporty, vipera, avon

Witam;)
W dzisiejszym poście mój dzisiejszy mani;)
W roli głównej róż z miss sporty nr 347, pękający biały z vipera nr 4 oraz żelowa odżywka wzmacniająco-utwardzająca Avon ;)

Lakiery z miss sporty wprost uwielbiam za kolory, za to że naprawdę dobrze siedzą na płytce paznokcia no i za pędzelek;* Vipera pękająca biel..... mam od koleżanki i wcześniej nie miałam przyjemności z lakierami z tej firmy ale są naprawdę ok;) jeśli chodzi o tą odżywkę z Avon-u to ciężko mi coś powiedzieć bo dopiero ją kupiłam ale może być stosowana samodzielnie, jako baza pod lakier jak również utwardzacz lakieru..... poużywamy zobaczymy;)

 Z pękającego zrobiłam same różki.... i wg mnie wygląda fajnie;)

A tak to wszystko wygląda;)








Używacie czasem lakierów pękających? Jakie firmy możecie polecić?

Mam nadzieję, że przypadną Wam moje pazurki do gustu bo mi się strasznie podobają;)

Do następnego...
ciao;*
E.

8 komentarzy:

  1. o tak! miss sporty też należą do moich ulubionych lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam jeden pękający od INGLOTA. Wystarczy :D
    Przydały mi do gustu już dawno, robiłam je kiedyś i często do nich wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja do pękaczy jakoś nie umiem się przekonać, ale takie różki mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł z tym pękaczem :) Ja mam pękający z essence czarny i jest oki - polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zastosowanie lakieru typu pękacz!

    OdpowiedzUsuń