Tinted Eye Brightener od Bobbi Brown





Kto śledzi mego bloga wie, że recenzję goszczą tu sporadycznie;( Niestety dzieje się tak ze względu na  bardzo ograniczony czas jakim dysponuję.... Jak już się pojawiają to znaczy, że coś totalnie zawładnęło moim sercem ;)
Na korektor Bobbi Brown Tinted Eye Brightener skusiłam się przeszło 2miesiące temu po przeczytaniu o nim na blogu Patrycji
Korektor jest sporym wydatkiem ponieważ za 6ml musimy zapłacić 127zł ale wart absolutnie każdej złotówki;* 




Po konsultacji z Panią w Douglasie doszłyśmy do wniosku, że dla mnie idealny kolor to  Light To Medium Peach 7. Wybór kolorystyczny jest duży. Występuje aż w 10 kolorach  zarówno z żółtymi  jak i różowymi tonami tak więc każdy znajdzie odcień idealny dla siebie. 

Jest to korektor typowo rozświetlający o bardzo delikatnej konsystencji i średniej mocy krycia. Bardzo ładnie radzi sobie z cieniami pod oczami, wyrównuje koloryt skóry, nie osadza się w zmarszczkach/załamaniach skóry pod oczami;).  Bardzo ładnie rozświetla i odświeża spojrzenie nawet po nieprzespanej nocy. Nie zanika w ciągu dnia co jest absolutnym hitem dla mnie. W duże upały utwardzałam go pudrem z ArtDeco ale i bez niego świetnie daje radę. Zapewnia nam również nawilżenie delikatnej skóry pod oczami zapewne przez konsystencje jak i przez to że mocno nie kryje. Zauważam to ponieważ osobiście nie używam żadnego kremu pod oczy ze względu na straszną wrażliwość tej części mojej twarzy i mega wrażliwe oczy, które w straszny sposób reagują na kremy stworzone specjalnie na okolice tej części twarzy. Ale nie o tym dziś;) no i dlatego też widzę, że po całym dniu moja skóra w okolicach powiek i pod oczami jest nawilżona.


 Korektor ma bardzo wygodny w użyciu aplikator, dzięki któremu nakładamy odpowiednią ilość produktu. 
Jeśli chodzi o aplikator to taka forma ma swe zalety ale również wady. 
Ja osobiście jestem zwolennikiem korektorów z dozownikiem, wyciskanych (względy higieniczne) i jest to jedyna kwestia do której mogę się przyczepić w tym produkcie.


 A tutaj możecie zauważyć jak korektor daje sobie radę z moimi sińcami i jak ładnie wyrównuje koloryt skóry;) Jeśli chodzi o sposób aplikacji .... daje produkt na wierzch dłoni po czym opuszkiem palca rozprowadzam w miejsca które tego wymagają i wklepuję jajeczkiem z Ebelin....
Ja jestem z efektu bardzo zadowolona..... Zobaczcie i oceńcie sami:)
 
 
Ostatnie zdjęcie już w moim tego dnia dziennym makijażu;)
 
 
Znacie ten korektor? U mnie zagości na dobre wśród ulubieńców ;)

29 komentarzy:

  1. faktycznie daje sobie radę:) + masz piękne rzęsy, też chcę takie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzęsy to zasługa RevitaLash; ) jest świetny! !!!

      Usuń
  2. No powiem Ci, że ładna różnica "przed" a "po" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz; ) wiem że różnica wielka dlatego ją pokazałam; )

      Usuń
  3. Mój ulubieniec! Mogę ci powiedzieć, że kolejną zaletą jest jego wydajność;) nie zamienię go już na żaden inny produkt;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest mega wydajny! !!! Ja też go uwielbiam i nie zamienię na inny; ) chyba że będę potrzebować większego krycia to Pro Longwear zawsze pod ręką; )

      Usuń
  4. Dla mnie wydaje mi sie ze byłby za mało kryjacy : c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli potrzebujesz mocniejszego krycia wypróbuj koniecznie MAC Pro Longwear. ... to też jeden z moich faworytów i ma mocne krycie; )

      Usuń
  5. Ładny efekt po nałożeniu korektora. Ja mam tak zbudowaną skórę pod oczami że wszystkie korektory mi się rolują i wchodzą w zmarszczki, a tym bardziej że mam coś takiego że ciąglę mrużę oczy...ehh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest naprawdę genialny ..... nie podkreśla zmarszczek, nie wchodzi w nie i zostaje na swoim miejscu przez cały dzień. ....REWELACJA.... w Douglasie możesz poprosić i nałożenie tego korektora i zobaczysz jak się sprawuje ; ) też w ciemno go nie kupiłam. ..

      Usuń
  6. Wow, naprawdę daje rade. Ja mam Studio Finish Concealer, ale jak mi się skończy to pomyślę o tym :]

    OdpowiedzUsuń
  7. znowu widzę u kolejnej Pani cudowne rzęsy :) mam tak marne że wszystkim zazdroszczę :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie się prezentuje naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przypomina mi mój korektor z NARS Radiant Creamy ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo... niestety nie mam dostępu do kosmetyków NARS ; (

      Usuń
  10. Krycie super!
    Swietnie, ze znalazłaś swoj ideał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę :) na moje potrzeby jest rewelacyjny ale nadal jestem wierną fanką korektora Pro Longwear z MAC ;*

      Usuń
  11. Już po poście Patrycji nabrałam na niego ochoty. Mam jednak tyle korektorów pod oczy, że nie wiem czy kolejny jest mi potrzebny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Krycie super! chętnie bym go przetestowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne zdjęcia super wpis
    ! Zapraszam: http://blogmanekineko.blogspot.com/ Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo

    _manekineko_
    blogmanekineko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. nie miałam okazji używać ale kusi kusi
    Co powiesz na wspólną obserwację? ;)
    Jesli jesteś chętna i zaobserwujesz poinformuj mnie w komentarzu u mnie a szybciutko się odwdzięczę!:*
    Serdecznie zapraszam

    http://aaangelllaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyobrażam sobie, że musi być świetny :).

    OdpowiedzUsuń