Świąteczny makijaż wykonany cieniami mineralnymi Lily Lolo

 
 
Dziś chciałam Wam pokazać moją propozycję  makijażu na zbliżające się święta jak również sylwestra ;) Makijaż wykonany cieniami mineralnymi Lily Lolo  z akcentem złotego brokatu. To moja pierwsza przygoda z mineralnymi cieniami jakoś zawsze wolałam wersję prasowaną jeśli chodzi o makijaż a po pyłkowe sięgałam w celu zaakcentowania wewnętrznego kącika czy lub po brokat. Cienie Lily Lolo są świetne, genialnie napigmentowane i z łatwością można przy ich użyciu wykonać makijaż od początku do końca. 
Na początku może kilka słów o produktach, które miałam przyjemność testować ;)

Produkty jakie dla siebie wybrałam to: baza pod cienie, cień do brwi oraz cztery cienie mineralne. 

Eye Primer - baza pod cienie ma kremową konsystencję i składa się z dwóch kolorów. Ma za zadanie przedłużyć trwałość cieni, wyrównać koloryt powieki oraz może służyć jako korektor pod oczy. Mi w tej formie korektora średnio się sprawdza zdecydowanie do tuszowania cieni pod oczami wybieram kosmetyki o płynnej konsystencji. Jako baza jest świetna ;) Podbija i wydobywa bardziej pigment z cieni nie tylko mineralnych, sprawia że cienie pozostają na swoim miejscu aż do demakijażu, cienie świetnie się na niej trzymają. Przyklejone cienie do bazy również można ładnie rozetrzeć nie stresując się tym że jak wyschnie to będziemy mieć problemy z roztarciem granic między cieniami czy też w załamaniu powieki. Naprawdę produkt godny zastanowienia się jeśli jesteście na etapie poszukiwać fajnej bazy to polecam ;) Do kupienia {TU}

Eyebrow Duo - to cień i wosk do stylizacji brwi, który wystepuje w trzech wariantach kolorystycznych Light, Medium oraz Dark. Ja mam w odcieniu Dark - jest to cień w chłodnej tonacji brązu niestety u mnie wpada w ciepłe tony. Myślę że może to być spowodowane tym iż moje brwi są dość rzadkie i jasne a większość pigmentu zostaje na skórze. Niemniej jednak ładnie podkreśla brwi i eliminuje ubytki. Znalazłam na niego sposób i dolną linię brwi i zew kącik zaznaczam aqua brow z MUFE a całość tym cieniem i jest super ;) Cień cieniem ale ten żel w zestawie jest naprawdę świetny ;) trzyma brwi ujarzmione i na swoim miejscu a przy tym nie ściąga nam produktu z włosków ;) Odstawiłam dla niego swój żel z Senny. Do kupienia {TU}

No i przyszedł czas na cienie ;) Ja posiadam Cream Soda, Black Sand, Khaki Sparkle oraz Deep Purple.  
Cienie zamknięte są w słoiczkach z siteczkiem, które można zamknąć aby zabezpieczyć pyłek przed wysypaniem. Jest ich naprawdę dużo bo 2,5g a cienia wystarczy odrobinka ;) więc zakup na lata ;) Do kupienia {TU}
Tak prezentują się bez bazy kolorki które wybrałam ... prawda, że pięknie ;) Ja jestem w nich totalnie zakochana. Praca cieniami to czysta przyjemność, pięknie się rozprowadzają, przenikają, współgrają ze sobą. Pigment można z łatwością wzmacniać poprzez dodatkową aplikację. Moim absolutnym ulubieńcem z całej czwórki okazał się kolorek Cream Soda, który jest moim absolutnym must have codziennego makijażu. Kolor idealnie stapia się z moją skórą co stanowi świetną bazę pod inne cienie ale również idealnie sprawdza się w roli pudru pod oczy;) Świetnie gruntuje korektor pod oczami a przez delikatnie żółty kolor dodatkowo pomaga zakryć cienie pod oczami. Nie wyobrażam sobie już makijażu bez jego użycia ;) Często jest to jedyny cień jaki gości zarówno na mojej powiece jak i pod okiem;).
Kolejny cień i tym samym główny bohater dzisiejszego makijażu to Black Sand matowy ciemny brąz. Wykonując brązowe smoky eye cień idealny, ponieważ już po pierwszej aplikacji daje świetny efekt. Smoky wymaga troszkę pracy pędzlem i często cienie tracą na intensywności a tu nie ma takiego efektu;) pięknie się rozciera, nie ma absolutnie mowy o powstaniu plam, ładnie współpracuje z innymi cieniami. Black Sand sprawdza się również w celu zagęszczenia linii rzęs, czy też podkreślenia zewnętrznego kącika oka. Jeśli szukacie cienia matowego w intensywnym brązowym odcieniu to jest on wart zastanowienia;)
Khaki Sparkle ten kolor wybrałam bo uwielbiam ten odcień zieleni ;) Do tej pory używałam go jako akcent w makijażu bądź w formie kreski nad linią rzęs i w takiej formie bardzo mi odpowiada, choć powstanie z jego udziałem smoky to jest pewne. Kolor jest uroczy ponieważ dodatkowo mieni się na złoto. Uwielbiam takie odcienie ponieważ czasem robią nam cały makijaż oka w mgnieniu oka;)
I ostatni kolor to Deep Purple, który miałyście już okazję zobaczyć w poście z makijażem na Andrzejki {KLIK}. Błyszczący i mocno fioletowy cień. Idealnie sprawdzi się do podkreślenia i wzmocnienia tęczówek oczu takich jak zielone, brązowe czy szare. Ja mam niebieskie oczy i również polecam ;) Lubię go również tak jak Khaki Sparkle w formie kreski na górnej powiece. W połączeniu z Duraline wychodzi nam idealny i całkowicie wodoodporny eyeliner w pięknym kolorze.  

Ok;) Mam nadzieję, że już wszystko napisałam o cieniach i tym samym możemy przejść do prezentacji makijażu. Postanowiłam wykonać mocne brązowe smoky eye z złotym akcentem ;) Wszystkie użyte kosmetyki jak zwykle pod ostatnim zdjęciem ;) Wytrwałych zapraszam do obejrzenia zdjęć ;)






Użyte kosmetyki:

Brwi: Eyebrow Duo odcień Dark LILY LOLO, Aqua Brow 25 Make Up For Ever
Oczy: Eye Primer LILY LOLO, cienie: Cream Soda, Deep Purple (dolna powieka), Khaki Sparkle (W formie linera na górnej powiece od wew kącika oka aż do połowy), Black Sand, złoty brokat MAC, wew kącik Makeup Revolution Rose Gold, żel do brokatu Kryolan, czarny eyeliner Rimmel, Duraline INGLOT, tusz Estee Lauder, rzęsy Black Leather Perfecteyelashes by Katosu, klej Ardell LashGrip

 
 Zapraszam Was również do obserwowania mnie na:

16 komentarzy:

  1. Makijaż wygląda świetnie! Niestety nie mam takich kolorów, więc nie przetestuje ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała możliwość to spraw sobie choć jeden cień :-) są świetne ja mam ochotę na wszystkie :-P

      Usuń
  2. WOW! Fantastyczny!
    Deep Purple cudownie wygląda na oku :)
    Za mną chodzi kilka cieni Lily Lolo ale oczywiście w bardziej stonowanych kolorach - Smoky Brown i Miami Taupe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja tO mam ochotę mieć je wszystkie :-)

      Usuń
  3. Ten fioletowy jest piękny i cudnie prezentuje się na oku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda jest cudowny :-) we wcześniejszym poście jest on głównym bohaterem makijażu :-)

      Usuń
  4. Przepiękny makijaż! A rzęsy mimo, że doklejone wyglądają niezwykle naturalnie!

    Ja ostatnio nie wiem co się dzieje, ale mam wrażenie, że moje oczy się zmniejszyły i są wiecznie jakby "śpiące". Okropnie czuję się w każdym makijażu... mimo, że staram się je zaznaczyć w mocny sposób, na zdjęciach one zanikają, aj... Może miałabyś jakąś propozycje?
    Zwykle maluję sobie kreskę, rzęsy i na dole również delikatnie czarną kredką maluję linię wodną oka i rozcieram - zwykle tak czułam się wyraziście i najlepiej. czasem dokładałam czarny cień, a teraz ? tak jakby ten makijaż totalnie przestał mi pasować :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana aby optycznie powiększyć oko zrezygnuj z czarnej kredki na lubi wodnej, zastąp ją cielistym kolorem. Czarny cień jest ok ale spróbuj z brązem w zew kąciku oka zarówno na górnej jak i dolnej powiece a wewnętrzny kącik delikatnie zaznacz np rozświetlaczem :-)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Uwielbiam je:-) od kiedy je kupiłam to mój ulubiony model :-P

      Usuń
  6. Bardzo ladnie:) lubie Lily Lolo cienie :) wesolych Swiat !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) i wzajemnie spokojnych i rodzinnych Świąt :-*

      Usuń
  7. Ciężko zdecydować, który cień najładniejszy, pięknie wyglądają w makijażu :)

    OdpowiedzUsuń