HAUL - Anastasia Beverly Hills, Laura Mercier, Kat Von D

Ostatnio wiele nowości zagościło w moim kuferku ale obok tych nie można przejść obojętnie ;) być może dlatego, że zdobycie ich nie jest takie łatwe a być może dlatego, że są tak wychwalane i pożądane przez każdą wielbicielkę makijażu. Dziś nie będę jeszcze mówić o moich wielkich odczuciach na ich temat ponieważ mam te cuda zaledwie kilka dni i jeszcze nie zdążyłam ich dokładnie przetestować ale postanowiłam  podzielić się swą radością z Wami ;) 
Od razu powiem, że zamawiałam wszystko na str Sephory w USA a znajomy który akurat wracał przywiózł mi także zaoszczędziłam dość sporo ;p

 
Głównym celem zakupu był podkład i korektor z Kat Von D


Mam już paletę do konturowania, którą uwielbiam i korektor z tej samej serii co na zdjęciu tylko w tubce. Oba produkty tak mnie zachwyciły, że naturalną koleją rzeczy stała się  chęć posiadania więcej ;p Jako, że mam totalnego bzika na punkcie podkładów było do przewidzenia, że muszę mieć i ten w swojej kolekcji, a jak już poczytałam i posłuchałam na YT zachwytów nad nim to rozterki na temat tego co w danej kolejności jest mi niezbędne była przesądzona. Zdecydowałam się na zakup kolorka 45, który ma piękne żółte tony a krycie..... co tu dużo gadać marzenie. Idealna gładka skóra, zakrycie wszystkich niedoskonałości, przebarwień i blizn to znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Myślę, że poświęcę mu więcej uwagi i postaram się zrobić osobny wpis o nim. Korektor nie odbiega absolutnie od podkładu zatem jest to duet idealny. Jakie typy cer będą z niego zadowolone to napiszę wszystko jak tylko znajdę więcej czasu ;p

 Kolejne cudo jakie padło do koszyka to cudowne rozświetlacze Laura Mercier



Kosmetyki Laury Mercier dostępne są u nas w Polsce jednak rozświetlacze widziałam tylko w pojedynczej wersji na str Douglas. Te cuda były najdroższą rzeczą jaką dodałam do koszyka ale tylko spójrzcie na nie ;0 Mają taka piękną fakturę, że aż żal ich używać. Opakowanie bardzo solidne, eleganckie z motywem zwierzęcym. Nałożone na szczyty kości policzkowych tworzą pieką tafle, która sprawia, że nasza twarz wygląda zdrowo i promiennie. Odcienie są bardzo neutralne choć w opakowaniu wyglądają dość mocno na twarzy tego nie widać.

No i przyszła pora na dwa kosmetyki z Anastasia Beverly Hills i tu kolejna paleta rozświetlaczy Glow Kit i cudowna paleta cieni Modern Renaissance ;)




Paletka jest naprawdę sporych rozmiarów w tekturowym opakowaniu. W opakowaniu znajduje się 6 kolorów głównie w odcieniach złota a jeden ze srebrnym wykończeniem. Te rozświetlacze dają już mocniejsze wykończenie. Mimo mocno widocznych drobinek (wyglądają jak sprasowane pigmenty) nie wyglądają brokatowo na twarzy jednak nie jest to tak dyskretna tafla jak w przypadku rozświetlaczy z Laury Mercier. Pięknie będą wyglądać na opalonej skórze twarzy i cudnie rozświetlają dekolt. 

Modern Renaissance


Ta paletka od kiedy tylko pojawiła się w sprzedaży była na mojej chciej liście. To moja druga paletka cieni tej marki i mam wielką ochotę na więcej. W paletce znajduje się 14 intensywnie napigmentowanych cieni w ciepłej tonacji w kolorach beżu, różu i brązu z czego 10  jest matowych a 4 mocno błyszczące.  Do paletki dołączony jest dwustronny pędzelek. O blendowaniu i aplikacji napiszę jeszcze ponieważ musi pojawić się makijaż z jej udziałem wtedy również pokaże Wam ich swatche;) Mogę jedynie nadmienić, że sprawdzi się ona świetnie do wykonania makijaży dziennych jak i wieczorowych. Cienie można aplikować zarówno na sucho jaki i na mokro co jeszcze bardziej wzmocni ich intensywność. Aplikacja na mokro świetnie sprawdzi się przy cieniach błyszczących w celu wzmocnienia efektu rozświetlenia powieki.

Ja jestem strasznie zadowolona z moich zdobyczy i mam nadzieję, że będą mi świetnie służyły ;) 


 Jeśli chcecie być ze mną na bieżąco to zapraszam Was do mnie na:

7 komentarzy:

  1. Same cuda! Też mi się podoba faktura tych rozświetlaczy. I masz rację, że aż szkoda używać takich kosmetyków. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. rozświetlacze Laura Mercier <3 mam nowa paletkę Double Impact <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic nie miałam, ale wszystko bym chciała ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Sephora z USA to marzenie! Gdyby u nas były te wszystkie cuda :) te rozświetlacze od Laury... nie można oderwać wzroku, piękne są

    OdpowiedzUsuń
  5. A jak opłaciłaś to zamówienie? Pytam, bo ja ostatnio miałam możliwość żeby mi ktoś właśnie coś przywiózł z USA, ale po pierwsze anulowali mi zamówienie bo dostawa była do hotelu, po drugie anulowali zamówienie bo nie mogli uwierzytelnić płatności z polskiego banku :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana zamawiałam ja ale płatność była bezpośrednio z USA znajomy to wszystko opłacił i odebrał ;)

      Usuń